Wizytę domową pilnie zamówię!

Dla większości właścicieli wizyta domowa, wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Do mojego zwierzęcia przyjeżdża lekarz i bada go na miejscu, pupil nie stresuje się podróżą, ja nie muszę czekać w kolejkach. Idealne rozwiązanie! Niestety, wizyta domowa to najgorszy rodzaj wizyty. Dlaczego?

1. zwierzę nie daje się zbadać – ucieka i chowa się w swoje kryjówki, których ma w domu kilkanaście, przez co czas przeznaczony na badanie jest marnowany na poszukiwanie i łapanie zwierzęcia – dotyczy to zwłaszcza kotów
2. zwierzę odczuwa lęk w swoim domu, który powinien być bezpieczną kryjówką, pojawia się utrata zaufania do odwiedzających nas gości
3. zwierzę nie czuje respektu, nie daje się zbadać i jest agresywne, broni w końcu nie tyko siebie, domowników ale i domu
4. lekarz nie ma potrzebnego sprzętu – o ile USG da się zabrać do auta, o tyle mikroskopu czy RTG już niestety nie bardzo, często okazuje się że potrzeba zbadać krew pod mikroskopem albo wykonać RTG klatki piersiowej – wizyta kończy się zabraniem i zwierzęcia i wyjazdem wszystkich z powrotem do przychodni
5. lekarz nie ma wszystkich niezbędnych leków – no bo nie da się, no nie da się zabrać wszystkiego i gdy nagle okazuje się, że jest potrzebny specjalistyczny lek i tak potrzeba po niego pojechać, a cała procedura wydłuża się w nieskończoność
6. procedury lekarskie są mocno ograniczone – wykonywanie sterylnych iniekcji dootrzewnowych albo zakładanie dojść dożylnych w budzie to większe ryzyko
7. jest mniej efektywnie, każda czynność jest mniej komfortowa dla badanego i badającego – a dobra diagnostyka to powtarzalność czynności, praca w minusowej temperaturze i śniegu często może skończyć się przegapieniem ważnego objawu
8. brakuje światła aby wykonać prawidłowe badanie kliniczne, wizyty nocne, wizyty u zwierząt zalegających np. pod trasami, w garażach – dla tych zwierząt ta wizyta to ich być, lub nie być – światło pozwala dokładnie obejrzeć zwierzę, świecenie latarką to nie to samo co lampa bezcieniowa, a plandeka nad psem jak pada deszcz to nie ciepły gabinet z dachem
9. wszyscy są bardziej zestresowani, właściciele biegający za psem, lub trzymający go bo zrobił się agresywny, lekarz wybity ze swoich procedur, zwierzę które jest chore i niepokojone w swoim domu
10. koszt obsługi jest wyższy – doliczając koszt dojazdu lekarza, długość trwania wizyty i fizyczne możliwości pomocy, właścicielowi finansowo o wiele bardziej opłaca się pojechać ze zwierzęciem do przychodni

11106261_965049816840758_1348359426_o